Chciałabym nauczyć się kontrolować swoje emocje. Ostatnio mój nastrój chodzi od góry do dołu i z powrotem. Fajnie by było gdyby utrzymywał się chociaż przez jeden dzień na równym poziomie, tymczasem w ciągu 8 godzin zmienia się dobre kilka razy. Jak nagle jestem wkurzona jakimś, racjonalnie patrząc, szczególikiem, zawsze staram się usiąść na chwilę w spokoju, pomyśleć o czymś przyjemnym, oczyścić umysł. Tyle, że to działa... na jakieś 10 minut, a potem dalej nie kontroluje emocji. Przez to mówię ludziom niemiłe rzeczy, albo chodzę jak jakieś zombie, dwie minuty później uśmiechając się od ucha do ucha. I o co chodzi? Rozumiem jeszcze, gdybym akurat miała okres, ale to wydaje się być... bez powodu. Taa... Wiem co myślicie, kolejna z milionów nastolatek użala się nad zwyczajnym zjawiskiem jakim są hormony. Ale, jeśli już nie pamiętacie, to przypomnijcie sobie jakie to jest frustrujące, a nóż zrozumiecie dlaczego muszę sobie chociaż ponarzekać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz